Warsztaty 8-10 maja 2009
"Szlakiem cerkwi" to kolejna tematyczna propozycja warsztatów fotograficznych. Po edycjach typowo przyrodniczych, teraz położyliśmy nacisk na fotografię architektury - drewniane cerkwie, których kilka pięknych przykładów znajduje się w bezpośredniej okolicy Orelca - miejsca naszych fotowarsztatów. I tym razem zainteresowanie było większe od ilości miejsc.
Warsztaty tradycyjnie rozpoczęła solidna porcja wiadomości teoretycznych, gdzie omawialiśmy niuanse techniczne, elementy dobrej kompozycji, wyjaśniliśmy też szereg różnych definicji, itp. Obejrzeliśmy bardzo dużo zdjęć, zarówno dobrych jak i złych. Po blisko trzygodzinnej prelekcji fotograficznej przyszła pora na wykład poświęcony architekturze cerkiewnej oraz cerkwi w bieszczadzkim krajobrazie. Interesująco opowiadał o tym Bogdan Augustyn - historyk, przewodnik po Karpatach, członek Towarzystwa Opieki nad Zabytkami, współautor Rocznika Historycznego "Bieszczad". Część teoretyczną kończyła rozluźniająca degustacja najlepszych karpackich win i nalewek.
Następnego dnia, kilka minut po 4:00 ruszyliśmy na nieodległe wzniesienie Wysokiego Garbu podziwiać i fotografować wschód słońca. Pogoda o świcie była wymarzona: generalnie czyste niebo, z niewielkimi obłokami. Schodząc na śniadanie dało się zauważyć niewielkie pogorszenie pogody - niebo zasnuło się cięższymi chmurami - przez chwilę nawet pokropił drobny deszcz.
Punktualnie o 9:00, po śniadaniu, ruszyliśmy komfortowym busem na objazdową wycieczkę fotograficzną po najciekawszych cerkwiach regionu. W planach były między innymi Stefkowa, Rabe, Michniowiec, Bystre, Hoszów i na koniec prawdziwa perełka - Równia. W niekórych cerkwiach weszliśmy do środka, potężne wrażenie zrobiło na wszystkich nieudostępniane wnętrze opuszczonej, potężnej cerkwi w Bystrem. Plan udało się zrealizować w pełni, czasu starczyło też na krótki odpoczynek przy małej czarnej w - nomen omen - Czarnej. Po 15:00 wróciliśmy do Zagrody Magija na obiad.
Popołudniowa część warsztatów była już znana z poprzednich edycji - po obiedzie i krótkim odpoczynku udaliśmy się do Uherzec, na wodospad na rzecze Olszance. I tym razem niektórzy uczestnicy pokusili się o sforsowanie rzeczki i fotografowanie z drugiego brzegu. Malowniczy wodospad tradycyjnie bardzo przypadł do gustu uczestnikom, jak zwykle spędziliśmy tam więcej czasu niż było planowane. Następnie szybki przejazd do Myczkowiec, gdzie w parku makiet cerkwi i kościołów Podkarpacia (około 130 obiektów w skali 1:25) urządziliśmy sobie podsumowanie cerkiewno-architektonicznej części warsztatów. Na wizytę w stadninie koni już zabrakło czasu, przełożyliśmy więc to na niedzielę. Zachód słońca oglądaliśmy ze Skałek Myczkowieckich, w czasie robienia panoramy na starorzecze Sanu. Zmierzchało już gdy dojechaliśmy na zaporę w Solinie, tam tradycyjnie odbyły się warsztaty fotografii nocnej. Opowiedzieliśmy sobie też parę słów o historii jeziora oraz kilka ciekawostek z nim związanych.
Do Zagrody wróciliśmy po 21:00. Bardzo intensywny dzień zakończyła kolacja, a po niej jeszcze rozmawialiśmy luźno o fotografii.
Niedzielną część zajęć rozpoczęła wycieczka w najbliższe okolice Zagrody, gdzie doskonaliliśmy twórcze wykorzystanie przysłony oraz panowanie nad perspektywą. Same zajęcia terenowe były odrobinkę krótsze niż zwykle, bowiem czekał nas jeszcze krótki wypad do stadniny koni w myczkowieckim Caritasie, na który w sobotę zabrakło już czasu. Zajęcia zakończył wykład na którym rozmawialiśmy o najlepszych sposobach archiwizacji i katalogowania swoich prac, programach do obróbki grafiki, na przykładzie zdjęć zrobionych na fotowarsztatach poznaliśmy też kilka trików przydatnych do poprawy zdjęć.
Panorama Magija
fot. Jacek Korcz
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
fot. Agnieszka Starachowska
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
fot. Tomasz Świderski
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
fot. Marzena Wójcik
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
fot. Jola Pera
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
fot. Beata Długosz
|
|
|
|
|
|
|

