Plener 'Magiczne, jesienne Bieszczady' - Strona 5
Część trzecia - Wschód słońca
Dzień rozpoczynamy w środku nocy. Już o 5:15 w świetle latarkowych jupiterów Paweł zarządza wymarsz z Zagrody. Cel: wschód słońca... Nie było łatwo dotrzeć na miejsce, z ktorego będziemy obbserwować ten cud. Po drodze wpadamy parę razy w poślizg, taranujemy płot z drutu kolczastego, a jakże! Prawdziwe good times!!! Niestety mgła troszkę pokrzyżowała nam plany, więc fotki dość nieostre, ale za to jakie klimatyczne... Zimno, mokro (kalosze rulez), a widoki mało zjawiskowe... w sumie ten wschód słońca jest trochę przereklamowany... ale i tak warto było wstać po 4h snu...
(Od organizatorów: mgła jest super, byle nie w nadmiarze. A jak pogoda nie zawiedzie, z wyjścia na wschód słońca można mieć np. takie zdjęcia :-))
fot. Radek Jędrzejewski
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
fot. Agata
|
|
|
|
|
|
|

